Prezydent Trump podpisał ustawę, która uznaje niektóre nowotwory występujące u strażaków za zgony w trakcie pełnienia służby.
W grudniu ustawa popierana przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Strażaków (IAFF) została przyjęta większością głosów w Izbie Reprezentantów i Senacie, a następnie podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa jako część Ustawy o autoryzacji wydatków na obronę narodową.
Ustawa uznaje za choroby zawodowe strażaków następujące choroby nowotworowe: pęcherza moczowego, mózgu, piersi, szyjki macicy, jelita grubego (okrężnicy / jelita grubego), przełyku, nerek, białaczkę, płuc, czerniaka złośliwego, międzybłoniaka, szpiczaka mnogiego, chłoniaka nieziarniczego, jajników, prostaty, skóry, żołądka, jąder i tarczycy.
Ustawa wprowadza domniemanie związku choroby ze służbą. Jeżeli strażak był w trakcie służby narażony na czynniki takie jak ciepło, promieniowanie lub substancje rakotwórcze powiązane z danym nowotworem, to śmierć z jego powodu jest traktowana jak śmierć na służbie — bez konieczności udowadniania jednej, konkretnej ekspozycji. Dzięki zapisom w ustawie rodziny zmarłych mają dostęp do świadczeń federalnych, w tym edukacyjnych.
Wiemy, jak ogromne spustoszenie nowotwory zawodowe wyrządziły w naszym zawodzie. Kiedy strażak umiera na nowotwór związany z wykonywaną pracą, jest to śmierć w trakcie pełnienia służby — i najwyższy czas, aby rząd federalny uznał tę prawdę – powiedział prezydent generalny IAFF Edward Kelly. Podpisanie Honor Act stanowi istotny punkt zwrotny. To ustawodawstwo gwarantuje, że nasi polegli są godnie uhonorowani, a ich rodziny nie zostaną pozostawione same sobie – dodał.
foto. FDNY
