W Sądzie Okręgowym w Poznaniu zapadł dzisiaj wyrok w sprawie Tomasza J., oskarżonego o doprowadzenie do wybuchu w kamienicy.
4 marca około godziny ósmej na ul. 28 czerwca 1956 r. doszło do wybuchu i zawalenia części pięciokondygnacyjnej kamienicy. Zginęło pięć osób, a 21 zostało rannych. W akcji, która zakończyła się w nocy 5 marca wzięło udział ponad 160 strażaków, w tym Specjalistyczne Grupy Poszukiwawczo – Ratownicze z Poznania, Łodzi i Warszawy.
Prokuratura oskarżyła Tomasza J. o zabójstwo żony, znieważenie jej zwłok, a także o zabójstwo czterech osób i usiłowanie zabójstwa 34 mieszkańców kamienicy poprzez doprowadzenie do wybuchu gazu. Został też oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego, w wyniku, którego ciężkich obrażeń doznał jego syn.
Ustalono, że bezpośrednią przyczyną eksplozji było celowe odkręcenie rury doprowadzającej gaz do kuchenki.
Sąd uznał Tomasza J. za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów i skazał go na dożywocie. O wyjście z więzienia może ubiegać się dopiero po upływie 30 lat. Wyrok nie jest prawomocny.
Foto. KW PSP Poznań