Dzisiaj rano na autostradzie A1 pod Toruniem rozbite zostało warte kilkaset tysięcy złotych Lamborghini Gallardo.
Zdarzenie miało miejsce po godzinie siódmej około 300 metrów od węzła Lubicz w kierunku Łodzi.
Jak podaje policja, 42-letni kierowca sportowego samochodu nagle stracił nad nim panowanie, wypadł z drogi i uderzył w bariery energochłonne. Następnie samochód zaczął się palić.
Z pomocą kierowcy przyszli strażacy z Pucka i Wejherowa, którzy jechali tą sama trasą na szkolenie do Szkoły Podoficerskiej PSP w Bydgoszczy.
42-latek został przetransportowany do szpitala.
Foto. strażacy, policja