Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim podjęła decyzję dotyczącą śledztwa w sprawie ubiegłorocznego dużego pożaru hali produkcyjno-magazynowej.
Przypomnijmy, do zdarzenia doszło 13 lipca 2025 roku. Ogień w całości objął halę produkcyjno-magazynową o powierzchni ponad czterech tysięcy metrów kwadratowych, w której były produkowane i przechowywane różnego rodzaju folie i opakowania z tworzyw sztucznych. Wszyscy pracownicy opuścili budynek samodzielnie, nie było osób poszkodowanych.
W kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało około 60 zastępów z jednostek Państwowej Straży Pożarnej, Wojskowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych z województwa mazowieckiego.
Straty po pożarze oszacowano na ponad 50 milionów złotych.
Po akcji strażaków na miejscu pojawili się prokuratorzy, który zajęli się wyjaśnianiem sprawy. Przesłuchano świadków, zabezpieczono dokumentację oraz zapisy z monitoringu. Na potrzeby śledztwa powołano biegłych z Akademii Pożarniczej.
Eksperci z Akademii Pożarnictwa wykluczyli podpalenie jako przyczynę pożaru hali. Biegli wskazali, że przyczyną powstania przedmiotowego pożaru było wystąpienie stanu awaryjnego fragmentu instalacji elektrycznej, usytuowanego w przestrzeni podsufitowej hali. Zainicjowane spalanie rozprzestrzeniło się na materiały palne. Wskazany zaś stan awaryjny fragmentu instalacji elektrycznej, który zainicjował proces spalania, mógł być spowodowany regularnym i długotrwałym występowaniem wilgoci będącej wynikiem przeciekającego dachu. Niemniej jednak niewłaściwy stan techniczny dachu hali, który powodował występowanie przecieków nie miał związku z przedmiotowym pożarem – informuje Prokuratura.
W oparciu o zebrane dowody podjęto decyzję o umorzeniu śledztwa. Prokurator przyjął, że zdarzenie to nie wyczerpało znamion przestępstwa sprowadzenia pożaru.

















