Proboszcz z Przypk podejrzany o brutalne zabójstwo. Ciało ofiary podpalił na drodze

W czwartek późnym wieczorem, około godziny 22:20, służby otrzymały zgłoszenie o płonącym ciele mężczyzny na drodze w miejscowości Lasopole w powiecie grójeckim. Po przybyciu na miejsce strażacy i policjanci potwierdzili, że doszło do zabójstwa. Ciało ofiary było w znacznym stopniu zwęglone, obok znajdował się plastikowy kanister.

Zdarzenie zostało zauważone przez przejeżdżającego rowerzystę, który zarejestrował również moment odjazdu samochodu terenowego z miejsca zdarzenia. Pojazd, który odjechał bez świateł, szybko został zidentyfikowany przez policję. Właścicielem okazał się 60-letni ksiądz, proboszcz parafii w Przypkach koło Tarczyna. Został zatrzymany jeszcze tej samej nocy.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Grójcu. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zginął w wyniku rozległych urazów głowy oraz oparzeń – ciało było poparzone w około 80 procentach. Według ustaleń śledczych, mężczyzna został kilkukrotnie uderzony siekierą, a następnie oblany łatwopalną substancją i podpalony. W chwili podpalenia jeszcze żył.

Podejrzany przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Według jego relacji, do zbrodni doszło na tle konfliktu dotyczącego umowy darowizny. Ofiara miała przekazać księdzu nieruchomość, w zamian za co duchowny zobowiązał się zapewnić mu dożywotnie miejsce zamieszkania. Spór miał wybuchnąć w samochodzie, podczas wspólnej jazdy przez pola – kłótnia dotyczyła właśnie ustaleń co do lokum. W trakcie sprzeczki proboszcz chwycił za siekierę i zaatakował mężczyznę.

Wstępnie postawiono mu zarzut zabójstwa, jednak prokuratura zapowiada jego zmianę na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Złożono również wniosek o tymczasowy areszt.

Metropolita warszawski, arcybiskup Adrian Galbas, opublikował list do wiernych, w którym wyraził głęboki wstrząs i ból po informacji o zbrodni. „Jestem przybity i zdruzgotany wiadomością, że jeden z moich księży brutalnie zamordował człowieka – ubogiego i bezdomnego” – napisał. Rzecznik archidiecezji poinformował, że w przypadku aresztowania ksiądz zostanie zawieszony w czynnościach duszpasterskich.

Według mieszkańców Przypk, duchowny był osobą zamkniętą i małomówną, która unikała kontaktu z parafianami. Jak twierdzą, nie potrafił nawiązać relacji z lokalną społecznością, co potęgowało napięcia.

Śledztwo w sprawie trwa. Policja i prokuratura zabezpieczyły miejsce zdarzenia, narzędzie zbrodni i wszystkie możliwe ślady, które mają pomóc w pełnym wyjaśnieniu przebiegu i motywów tej makabrycznej zbrodni.

Exit mobile version