Czterech strażaków Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy zginęło w rosyjskim ataku na Charków.
W nocy z niedzieli na poniedziałek Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę, w tym na Charków, gdzie rosjanie uderzyli w firmę cywilną. Na miejsce wysłano miejscowych strażaków, którzy natychmiast rozpoczęli akcję gaśniczą. W trakcie działań rosyjskie wojsko uderzyło drugi raz w to samo miejsce.
W wyniku odniesionych obrażeń zginęło czterech strażaków – dowódca, dwóch strażaków-ratowników i kierowca. Piątą ofiarą jest specjalista ds. obrony cywilnej Charkowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej.
Do końca pozostali na służbie, wypełniając swój obowiązek. Wierni złożonej przysiędze, odważni i niezłomni — na zawsze pozostaną w naszej pamięci, w pamięci swoich towarzyszy, bliskich, przyjaciół i wszystkich Ukraińców – napisano na profilu Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
W sumie w nocnym ataku zginęło co najmniej 9 osób, a około 30 zostało rannych.
