Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej zabezpieczył możliwość dalszego korzystania przez OSP Janów Podlaski z remizy. Wcześniej burmistrz zażądał opróżnienia pomieszczeń i zapowiedział skierowanie do sądu sprawy o eksmisję. Jednostka, wspierana przez prawników z Doradztwa dla OSP, walczy o dalsze funkcjonowanie, a jednocześnie proponuje władzom gminy mediację i zawarcie porozumienia.
W sporze pomiędzy Ochotniczą Strażą Pożarną w Janowie Podlaskim a władzami gminy pojawiły się kolejne ważne dokumenty. 22 lipca burmistrz skierował do jednostki pismo dotyczące wypowiedzenia umowy użyczenia pomieszczeń w remizie. Zażądał, aby 27 lipca przedstawiciele OSP przekazali lokal pracownikowi urzędu na podstawie protokołu zdawczo-odbiorczego, a wcześniej usunęli z niego należące do jednostki rzeczy. W przypadku odmowy wydania opróżnionych pomieszczeń gmina zapowiedziała wystąpienie do sądu z żądaniem eksmisji.


Burmistrz wskazał również, że ochotnicza straż pożarna jest stowarzyszeniem posiadającym osobowość prawną i niezależnym od gminy, dlatego problem dalszego funkcjonowania jednostki ma pozostawać w gestii jej zarządu, a nie organów samorządu. W piśmie znalazło się także stanowisko, zgodnie z którym przepisy nie zobowiązują gminy do finansowania wszystkich działających na jej terenie OSP, a wybór jednostek wykorzystywanych do realizacji zadań z zakresu ochrony przeciwpożarowej należy do autonomicznej decyzji burmistrza. To właśnie tymi argumentami władze gminy uzasadniały konieczność opróżnienia i wydania pomieszczeń.
Sprawą zajęli się prawnicy z Doradztwa dla OSP. Jednostka wystąpiła przeciwko gminie z powództwem o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego albo prawa, a jednocześnie złożyła wniosek o zabezpieczenie roszczenia na czas trwania procesu. 3 sierpnia Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej wydał postanowienie, na mocy którego OSP Janów Podlaski może nadal korzystać z pomieszczeń garażowych, socjalnych, magazynowych i biurowych o łącznej powierzchni 188,25 metra kwadratowego. Zgodnie z decyzją sądu jednostka pozostaje uprawniona do korzystania z nich na zasadach określonych w umowie użyczenia z 5 kwietnia 2001 roku, a gmina ma obowiązek nadal je udostępniać.


Sąd zakazał również gminie przekazywania tych pomieszczeń w całości lub części innym jednostkom OSP, osobom trzecim oraz pozostałym podmiotom. Władze samorządowe nie mogą podejmować działań prowadzących do pozbawienia strażaków możliwości korzystania z remizy, w tym zmieniać lub blokować zamków i systemów dostępu, odcinać energii elektrycznej, wody, ciepła albo łączności, usuwać lub przemieszczać pojazdów i sprzętu ratowniczo-gaśniczego ani uniemożliwiać wjazdu i wyjazdu samochodów. Zabezpieczenie obejmuje także zakaz sprzedaży i obciążania nieruchomości oznaczonej jako działki 451/2, 451/3 i 451/5. Postanowienie obowiązuje na czas trwania postępowania, do jego prawomocnego zakończenia. Sąd oddalił wniosek o zabezpieczenie w pozostałym zakresie, jednak opublikowany odpis nie wskazuje, jakich dodatkowych żądań dotyczyła nieuwzględniona część.
Decyzja sądu nie jest jeszcze rozstrzygnięciem całego sporu i nie przesądza, która ze stron ostatecznie wygra proces. Jej praktyczne znaczenie jest jednak bardzo duże. Wcześniejsze żądanie opróżnienia i wydania remizy nie może obecnie zostać wykonane, a OSP nadal może przechowywać w niej samochody, sprzęt, wyposażenie i umundurowanie oraz korzystać z obiektu. Sama jednostka podkreśla, że nie ogłasza zwycięstwa i traktuje zabezpieczenie przede wszystkim jako ochronę przed postawieniem przed faktem dokonanym oraz czas, który powinien zostać wykorzystany na rozmowę.
11 sierpnia zarząd OSP skierował do burmistrza wniosek o rozpoczęcie mediacji i podjęcie rozmów zmierzających do zawarcia porozumienia regulującego dalszą współpracę pomiędzy gminą a jednostką. Strażacy dołączyli własny projekt dokumentu, zaznaczając, że jest on jedynie propozycją wyjściową, a każdy zapis może zostać zmieniony, uzupełniony lub pominięty podczas negocjacji. OSP nie wskazała konkretnego mediatora i zaproponowała, aby była to osoba ciesząca się dużym zaufaniem publicznym, zaakceptowana wspólnie przez obie strony. Jednostka poprosiła o odpowiedź w ciągu siedmiu dni ze wskazaniem, czy gmina jest gotowa do rozmów, a jeżeli tak, w jakiej formule i terminie.

Strażacy deklarują, że chcą zakończenia konfliktu i wypracowania rozwiązania możliwego do zaakceptowania przez obie strony. Jednocześnie wskazują, że spór zaczyna przekładać się na realne funkcjonowanie systemu ratowniczego w gminie. Jak informowaliśmy 7 sierpnia, zajęliśmy się przypadkami niezadysponowania OSP Janów Podlaski do dwóch poważnych zdarzeń w jej najbliższej okolicy. Jednym z nich był pożar stodoły w miejscowości Błonie, drugim wypadek kilku samochodów, do którego doszło około kilometra od remizy. OSP łączy ograniczenie swojego udziału w działaniach z trwającym konfliktem, podkreślając jednocześnie, że nadal pozostaje w gotowości.
Równolegle sprawą zajmuje się redakcja Remiza.pl. Otrzymaliśmy z Urzędu Miejskiego w Janowie Podlaskim część wcześniej zapowiadanych materiałów, w tym dwa sprawozdania z audytów dotyczących wydatków na OSP oraz współpracy gminy z jednostką w Janowie Podlaskim. Nadal czekamy na odpowiedzi urzędu na pozostałe pytania i przekazanie kolejnych dokumentów. O szczegółowe stanowisko oraz własne materiały poprosiliśmy także OSP Janów Podlaski. Po zebraniu odpowiedzi obu stron, analizie audytów i porównaniu ich z pozostałą dokumentacją opublikujemy osobny, obszerny artykuł dotyczący całego sporu.
Na obecnym etapie najważniejsze jest to, że OSP pozostaje w remizie i może nadal korzystać z pomieszczeń niezbędnych do jej funkcjonowania. Jednostka nie ogranicza się jednak do walki przed sądem. Po uzyskaniu zabezpieczenia zaproponowała mediację i próbę zakończenia konfliktu przy wspólnym stole. Teraz od odpowiedzi władz Janowa Podlaskiego zależy, czy obie strony rozpoczną rozmowy, czy spór nadal będzie rozstrzygany przede wszystkim za pośrednictwem prawników, urzędowych pism i sądu.













