Olsztyńska prokuratura otrzymała opinię biegłych dotyczącą ubiegłorocznego wypadku z udziałem wojskowego Rosomaka, w którym zginął żołnierz.
Przypomnijmy, w czerwcu ubiegłego roku podczas nocnych ćwiczeń na przykoszarowym placu w Załuskach koło Nidzicy przewrócił się Kołowy Transporter Opancerzony Rosomak. Zginął jeden żołnierz z 16 Dywizji Zmechanizowanej, drugi został lekko ranny.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, która dysponuje wstępną opinią biegłych z Wojskowego Instytutu Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku.
Wstępne wnioski z opinii wskazują, że pojazd według biegłych był sprawny technicznie. Natomiast bezpośrednią przyczyną wypadku była nadmierna prędkość i niedostosowanie jej do warunków jazdy. Według biegłych bezpieczną dla Rosomaka była prędkość 60 km na godz., natomiast jak wyliczyli biegli w tamtej sytuacji pojazd poruszał się z prędkością co najmniej 68 km na godzinę – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.
Według biegłych podczas skrętu w lewo na Rosmaka zadziałała siła odśrodkowa i pojazd przewrócił się.
Jeszcze w styczniu prokuratura ma dysponować kompletem materiału dowodowego.

















