Trzecią dobę strażacy wspierani przez inne służby walczą z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym w województwie podlaskim.
Ogień w Biebrzańskim Parku Narodowym pojawił się w niedzielę po południu. Spaliło się wtedy kilka hektarów cennych przyrodniczo terenów w rejonie Kopytkowa i Polkowa.
Pożar wybuchł ponownie w poniedziałek i przez silny wiatr zniszczył teren o powierzchni ponad tysiąca hektarów. W działaniach udział brało około 150 strażaków z kilku powiatów, straż leśna, pracownicy parku i samoloty gaśnicze Lasów Państwowych.
Dzisiaj pożar jest stopniowo opanowywany, ale nadal trwa. Na miejscu pracuje kilkanaście zastępów straży pożarnej.
https://www.facebook.com/395662660519750/videos/915302248901871/?__xts__[0]=68.ARAEARdivpye_jSXVVxnpMZRi3xoiBDUlC7yXsTLU4-gmlEEuM5xti9lHFBxSQGxJ6qcdRjCPPoU_WQqRI5pKmHGucM3Pvrsboe73NdHSj19-2zFdSeTIJmFMZbIO4iSRIj3vj9OMsPYs4TTDrt1cmVtW17ZEWSfF8PZ9tYlKkhtWGiu98ixm1Yj5SnxpdiphYCXUOfeMzVXLQvu6Iy4jFd_zhYmfd8F2bZnIhyrAVBRD1M-eFE5eRNvWgqKekq689CWUSTNpVCK24Bau8BR3S12A2-ayzN9Kto1Uxw2k6uxJmoVwoM-nTOAPGS_efd7b9RNb0ohO-HxOc8KCa5S1bMtu6HVaPN9Cas&__tn__=-R
Aby dotrzeć do pożaru strażacy i służby Parku muszą pokonać Biebrzę w miejscu, gdzie nie ma mostu. Prom we Wroceniu od rana przewozi auta z ludźmi za Biebrzę. Potem pieszo docierają do pożaru i gaszą go ręcznym sprzętem – tłumicami – informuje Biebrzański Park Narodowy na swojej stronie.
Foto. Łukasz Rutkowski
















