Fałszywe alarmy i interwencje służb. Są zatrzymani, premier zapowiada kolejne działania

Trzy osoby zostały zatrzymane w związku z serią fałszywych alarmów, po których interweniowały służby. Sprawa dotyczy m.in. zgłoszeń kierowanych wobec polityków i osób publicznych. Premier Donald Tusk i szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiadają kolejne zatrzymania oraz przeszukania.

Służby prowadzą działania w sprawie serii fałszywych alarmów, które w ostatnich dniach powodowały interwencje policji, straży pożarnej i innych formacji. Jak przekazał w środę szef MSWiA Marcin Kierwiński, zatrzymane zostały już trzy osoby.

Jedna z nich została tymczasowo aresztowana, wobec drugiej skierowano wniosek o areszt, a trzecia została zatrzymana w ostatnich godzinach. Minister podkreślił, że sprawa jest rozwojowa.

– Będą kolejne zatrzymania, będą kolejne przeszukania – zapowiedział Kierwiński.

Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. Jak mówił, rządowi zależało na szybkim ustaleniu sprawców, bo tego typu działania mają bardzo poważne konsekwencje.

– Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają, będą kolejne zatrzymania – powiedział premier.

Według informacji przekazanych przez szefa MSWiA, zatrzymani to dwudziestolatkowie, którzy mieli już wcześniej problemy z prawem. Kierwiński wskazał też, że z ustaleń służb wynika, iż osoby te działały wspólnie. Jednym z możliwych motywów miało być zdobycie rozgłosu w internecie.

Fałszywe zgłoszenia dotyczyły m.in. rzekomych zagrożeń życia i zdrowia oraz informacji o podłożeniu ładunków wybuchowych. Wśród sprawdzanych zdarzeń były interwencje związane z osobami publicznymi, w tym politykami.

MSWiA informowało wcześniej, że tylko między 10 a 15 maja doszło do 12 interwencji służb po zgłoszeniach dotyczących rzekomego zagrożenia życia, zdrowia albo podłożenia ładunków wybuchowych. W ostatnich dniach głośno było również o interwencji w mieszkaniu należącym do matki prezydenta Karola Nawrockiego. Według prokuratury zgłoszenie miało zostać dokonane za pośrednictwem aplikacji „Alarm 112”.

Szef MSWiA zapewnił, że służby ustalają kolejne osoby odpowiedzialne za zgłoszenia. W sprawę zaangażowani są m.in. specjaliści od cyberbezpieczeństwa, NASK i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Fałszywy alarm nie jest żartem. Zgodnie z art. 224a Kodeksu karnego za świadome zawiadomienie o nieistniejącym zagrożeniu, które powoduje działania służb, grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Jeżeli sprawca zawiadamia o więcej niż jednym zdarzeniu, kara może wynieść od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

Exit mobile version