Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych opublikowała raport wstępny dotyczący katastrofy samolotu gaśniczego PZL M-18B Dromader, do której doszło 5 maja podczas działań prowadzonych przy pożarze Puszczy Solskiej w województwie lubelskim. W katastrofie zginął pilot samolotu, 65-letni Andrzej Gawron. Dokument nie wskazuje jeszcze przyczyn tragedii, jednak po raz pierwszy szczegółowo przedstawia przebieg ostatniego lotu maszyny.
Katastrofa miała miejsce podczas jednej z największych akcji gaśniczych prowadzonych w tym roku w Polsce. Pożar objął rozległe obszary leśne Puszczy Solskiej, a do działań skierowano setki strażaków PSP i OSP, funkcjonariuszy innych służb oraz znaczące siły lotnicze. W akcji wykorzystywano między innymi śmigłowce Black Hawk oraz samoloty gaśnicze Dromader.
Z raportu wynika, że 5 maja o godzinie 18:33 załoga otrzymała zadanie wsparcia działań gaśniczych prowadzonych na terenie Nadleśnictwa Józefów. Samolot stacjonował na lotnisku Warszawa-Babice. Przed startem został przygotowany do lotu, a do zbiorników załadowano około 1900 litrów wody przeznaczonej do pierwszego zrzutu. Następnie pilot wystartował w kierunku województwa lubelskiego.
Po dotarciu w rejon pożaru pilot początkowo nie był w stanie jednoznacznie zlokalizować ognia. Konieczne było dodatkowe naprowadzanie przez służby ruchu lotniczego oraz osoby koordynujące działania gaśnicze. Ostatecznie około godziny 20:38 pożar został odnaleziony, a pilot przekazał informację o rozpoczęciu rozpoznania i przygotowaniu do wykonania nalotu gaśniczego.
Według raportu samolot wykonał manewr nad rejonem pożaru i rozpoczął podejście do wykonania zrzutu wody. Chwilę później maszyna zaczęła gwałtownie tracić wysokość. Samolot ścinając wierzchołki drzew uderzył w ziemię na terenie kompleksu leśnego. W wyniku zderzenia Dromader został całkowicie zniszczony. Po katastrofie doszło również do pożaru paliwa, który został ugaszony przez strażaków prowadzących działania w tym rejonie. Pilot poniósł śmierć na miejscu.
Raport potwierdza, że samolot posiadał aktualne dopuszczenia do wykonywania lotów, w tym operacji prowadzonych po zachodzie słońca w warunkach VFR. Po katastrofie w przestrzeni publicznej pojawiały się pytania dotyczące wykonywania lotów nocnych przez Dromadery. Przedstawiciele Mieleckich Zakładów Lotniczych oraz Lasów Państwowych podkreślali jednak, że maszyna posiadała odpowiednie certyfikaty, a pilot wymagane uprawnienia.
Za sterami samolotu siedział Andrzej Gawron, jeden z najbardziej doświadczonych pilotów związanych z lotnictwem gaśniczym w Polsce. Był wieloletnim kapitanem PLL LOT, instruktorem samolotowym pierwszej klasy oraz pilotem posiadającym ogromne doświadczenie zdobyte podczas tysięcy godzin spędzonych w powietrzu. Po zakończeniu kariery w lotnictwie komunikacyjnym zaangażował się między innymi w działania związane z ochroną przeciwpożarową lasów.
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych podkreśla, że opublikowany dokument ma charakter wstępny. Nie zawiera on jeszcze ustaleń dotyczących przyczyn katastrofy ani ewentualnych zaleceń bezpieczeństwa. Badanie zdarzenia nadal trwa. Analizowane są między innymi zabezpieczone elementy wraku, dokumentacja techniczna samolotu, przebieg lotu oraz urządzenia elektroniczne znajdujące się na pokładzie.
Katastrofa Dromadera wstrząsnęła zarówno środowiskiem lotniczym, jak i strażackim. Lotnictwo gaśnicze od wielu lat stanowi ważne wsparcie dla strażaków podczas największych pożarów lasów. Tragiczne wydarzenia z 5 maja przypominają jednak, że działania prowadzone z powietrza należą do najbardziej wymagających i niebezpiecznych operacji ratowniczych.
















