Komendy Wojewódzkie PSP w Szczecinie i we Wrocławiu pozbyły się samochodów ratownictwa chemicznego, które mogły służyć jeszcze wiele lat.
Pierwszy z nich to samochód ratownictwa chemicznego Scania P360, który służbę zaczynał w okolicach 2010 roku w Jednostce Ratowniczo – Gaśniczej nr 2 w Legnicy, a następnie trafił do Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Wołowie.
Pojazd nie był mocno wyeksportowany, nie miał również przekroczonych norm eksploatacyjnych, ale zapadła decyzja o przekazaniu go do Ochotniczej Straży Pożarnej. Tam jednak nie zagrzał miejsca i został sprzedany firmie zajmującej się sprzedażą między innymi pojazdów pożarniczych, ta z kolei sprzedała go jednostce OSP z województwa wielkopolskiego.
Dlaczego Państwowa Straż Pożarna pozbyła się specjalistycznego pojazdu?
Z Komendy Wojewódzkiej PSP we Wrocławiu otrzymaliśmy dwuzdaniową odpowiedź, że samochód stanowił ponadnormatywne wyposażenie KP PSP w Wołowie i żadna dolnośląska komenda nie wyraziła potrzeby przyjęcia samochodu na swoje wyposażenie.
W województwie dolnośląskim okazał się zbędny, ale czy w Państwowej Straży Pożarnej nie było dla niego miejsca? Dla przykładu taki wysłużony MAN znajduje się na wyposażeniu KP PSP w Kędzierzynie-Koźlu.
Drugi chemik, który okazał się zbędny to Iveco Eurocargo 160E32 wprowadzony do służby w 2015 roku. Samochód znajdował się na wyposażeniu Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Policach.
Zabudowa trafiła w prywatne ręce, a podwozie stało się bazą pod budowę lawety, która trafiła do Ośrodka Szkolenia KW PSP w Bornem Sulinowie.
