W weekend już po raz trzynasty w powiecie chrzanowskim zorganizowane zostały Powiatowe Manewry Ratownicze.

W ramach manewrów druhowie, podzieleni na sześć grup, musieli zmierzyć się z wymagającymi zadaniami przygotowanymi przez funkcjonariuszy KP PSP Chrzanów. Ćwiczenia podzielono na sześć realistycznych epizodów, z których każdy sprawdzał inne umiejętności ratowników. Pierwszym wyzwaniem był pożar lasu. Strażacy musieli sprawnie zorganizować zaopatrzenie wodne oraz ugasić ogień oddalony kilkaset metrów od dróg dojazdowych. Podczas kolejnej symulacji pożaru wewnętrznego kluczowe było opanowanie ognia w zadymionych pomieszczeniach oraz odnalezienie poszkodowanego. Ważnym elementem było przećwiczenie procedur bezpieczeństwa samych strażaków, w tym nadawanie sygnału ratunkowego oraz działanie specjalnej grupy wsparcia RIT. Z kolei przy pożarze dachu strażacy musieli bezpiecznie ewakuować ranną osobę przy użyciu drabin, a także zająć się niebezpieczną butlą gazową, która została poddana działaniu ognia. W jednym z epizodów ratownicy pomagali osobie porażonej prądem na taśmociągu, gdzie szczególny nacisk położono na naukę skutecznej reanimacji oraz przygotowanie lądowiska dla śmigłowca LPR. Dużo emocji wzbudził także pozorowany wypadek lokomotywy z samochodem osobowym. Tutaj strażacy musieli zastosować odpowiednią technikę przy użyciu narzędzi hydraulicznych, aby wydostać rannych z pojazdu. Ostatnim trudnym wyzwaniem, była akcja w silosie. Strażacy musieli zejść do wnętrza zbiornika, uwolnić osobę nabitą na metalowy pręt i bezpiecznie ewakuować ją na zewnątrz, stosując techniki ratownictwa wysokościowego – relacjonuje całe wydarzenie KP PSP w Chrzanowie.
W sumie w manewrach udział wzięło 35 zastępów z całego powiatu.




foto. Dominik Lach













