Do trzech wzrósł bilans ofiar niedzielnego wypadku w Łomiankach, który spowodował pijany kierowca. W szpitalu zmarł młody mężczyzna.
W niedzielę na wiadukcie drogi krajowej nr 7 w Łomiankach kierowca Audi zderzył się z Toyotą, która w wyniku uderzenia dachowała na przeciwległym pasie. Uszkodzone zostały cztery inne pojazdy.
Na miejscu zginęło dwóch pasażerów Toyoty w wieku 15 i 19 lat. Kierowca w stanie bardzo ciężkim został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Pomimo udzielonej pomocy lekarzom nie udało się uratować 20-latka. Zmarł w nocy ze środy na czwartek.
Śledczy ustalili, że 44-letni kierowca Audi był pod wpływem alkoholu. Kilka godzin przed wypadkiem wypił około litr wódki. Ponadto mężczyzna ma dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów w tym za jazdę po pijanemu.
Usłyszał trzy zarzuty. Pierwszy to spowodowania śmiertelnego wypadku po pijanemu połączonego z ucieczką i nieudzieleniem pomocy, drugi naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów, a trzeci posiadanie narkotyków – w mieszkaniu znaleziono nieznaczną ilość.
33-letni mężczyzna, który był pasażerem usłyszał zarzuty nieudzielenia pomocy poszkodowanym.
