Od wielu miesięcy opisujemy na Remiza.pl sytuację wokół OSP Janów Podlaski. Spór, który początkowo wydawał się lokalnym konfliktem dotyczącym współpracy pomiędzy samorządem a jednostką OSP, z każdym tygodniem obejmuje kolejne obszary funkcjonowania ochrony przeciwpożarowej w gminie.
Dziś trudno już mówić o pojedynczej sprawie. W tle są decyzje dotyczące Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, finansowania jednostki, zakupu nowego samochodu, funkcjonowania remizy, szkoleń strażaków, dostępu do informacji publicznej, rozliczania paliwa, a nawet postępowania prowadzone przez wojewodę, Samorządowe Kolegium Odwoławcze i sąd.
Warto przypomnieć, że mówimy o jednostce, która przez lata stanowiła podstawę systemu ratowniczego na terenie gminy. Z danych obejmujących lata 2015–2025 wynika, że OSP Janów Podlaski uczestniczyła w 570 spośród 672 wszystkich działań realizowanych przez jednostki OSP z terenu gminy. Oznacza to, że odpowiadała za blisko 85 procent wszystkich wyjazdów. Wszystkie pozostałe jednostki OSP z terenu gminy wyjeżdżały w tym czasie łącznie 102 razy.
To właśnie dlatego każda decyzja dotycząca funkcjonowania tej jednostki wywołuje tak duże emocje nie tylko wśród strażaków, ale również mieszkańców.
Audyt za ponad 12 tysięcy złotych
Jednym z najnowszych wątków jest audyt dotyczący współpracy Gminy Janów Podlaski z OSP Janów Podlaski. Z dokumentów udostępnionych przez urząd wynika, że wykonanie audytu kosztowało 12 300 zł brutto. Usługę zrealizowała firma Aesco Audyt Sp. z o.o. z Warszawy. Przedmiotem audytu była analiza współpracy gminy z jednostką OSP Janów Podlaski.
Sam audyt nie jest niczym nadzwyczajnym. Samorządy mają prawo zlecać tego typu analizy. W środowisku strażackim pojawiają się jednak pytania o priorytety wydatkowania publicznych pieniędzy. OSP Janów Podlaski od lat korzysta z konkursów, programów pomocowych oraz zewnętrznych źródeł finansowania, aby pozyskiwać sprzęt i wyposażenie. Tymczasem ponad 12 tysięcy złotych przeznaczono na analizę konfliktu, który – jak pokazują kolejne wydarzenia – nie został rozwiązany. Wręcz przeciwnie. Po zakończeniu audytu spór wszedł w kolejną fazę.
Wojewoda nadal bada sprawę
Jednym z głównych punktów konfliktu pozostaje zarządzenie nr 29/2025 dotyczące zasad rozliczania paliwa i gospodarki paliwowej. OSP Janów Podlaski zakwestionowała legalność tego dokumentu i skierowała sprawę do Wojewody Lubelskiego. Postępowanie trwa już od kilku miesięcy. Termin jego zakończenia był przesuwany, a strażacy skierowali do wojewody formalne ponaglenie.
W swoim piśmie przedstawiciele OSP podnoszą, że mimo trwającego postępowania skutki kwestionowanego zarządzenia są już stosowane wobec jednostki. Ich zdaniem prowadzi to do sytuacji, w której dokument, którego zgodność z prawem jest nadal analizowana, wywołuje realne konsekwencje dla funkcjonowania OSP.
Zablokowane karty paliwowe
Jedną z takich konsekwencji jest decyzja dotycząca kart flotowych. 20 maja burmistrz Janowa Podlaskiego poinformował jednostkę o zablokowaniu kart służących do tankowania pojazdów pożarniczych. W uzasadnieniu wskazano między innymi brak stosowania zasad wynikających z zarządzenia nr 29/2025, brak wymaganych podpisów oraz niewskazanie osoby odpowiedzialnej za gospodarkę paliwową.
Dla władz gminy jest to kwestia uporządkowania zasad rozliczeń. Strażacy zwracają jednak uwagę, że mówimy o jednostce ratowniczej, która przez lata realizowała większość działań na terenie gminy. Dlatego każda decyzja wpływająca na bieżące funkcjonowanie OSP budzi uzasadnione obawy o gotowość operacyjną jednostki.
SKO uchyla decyzję burmistrza
Kolejnym elementem układanki jest sprawa dostępu do informacji publicznej. OSP Janów Podlaski wystąpiła o dane dotyczące finansowania jednostek OSP na terenie gminy w latach 2010–2025. Wniosek obejmował między innymi wydatki na sprzęt, szkolenia, ekwiwalenty, umundurowanie, utrzymanie remiz oraz inne koszty związane z funkcjonowaniem jednostek.
Burmistrz odmówił udostępnienia części informacji. Sprawa trafiła jednak do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białej Podlaskiej. SKO uchyliło decyzję burmistrza w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Nie oznacza to jeszcze zakończenia sprawy, ale pokazuje, że stanowisko gminy nie zostało podtrzymane przez organ odwoławczy.
W tle rozwój innych jednostek
W czasie gdy konflikt wokół OSP Janów Podlaski trwa, gmina informuje o kolejnych szkoleniach dla innych jednostek OSP z terenu gminy. W ostatnich dniach przeprowadzono ćwiczenia z ratownictwa drogowego, a w oficjalnych komunikatach podkreślono również przygotowania OSP Nowy Pawłów do włączenia do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.
Każde szkolenie strażaków należy ocenić pozytywnie. Trudno jednak nie zauważyć, że dzieje się to w czasie, gdy wokół OSP Janów Podlaski pojawiają się kolejne problemy dotyczące funkcjonowania jednostki. To właśnie ten kontrast budzi dziś największe emocje wśród mieszkańców i strażaków. Z jednej strony rozwój kolejnych jednostek, z drugiej konflikt wokół OSP, która przez lata była podstawowym filarem systemu ratowniczego na terenie gminy.
Coraz więcej dokumentów, coraz mniej odpowiedzi
Patrząc na całą sprawę trudno oprzeć się wrażeniu, że konflikt dawno przestał dotyczyć jedynie interpretacji przepisów czy sposobu rozliczania paliwa. Dziś mówimy o sytuacji, w której pojawiają się kolejne postępowania administracyjne, decyzje organów nadzoru, pisma urzędowe i działania sądowe. Jednocześnie jednostka, która przez lata odpowiadała za zdecydowaną większość interwencji na terenie gminy, wciąż funkcjonuje w atmosferze niepewności dotyczącej swojej przyszłości.
Niezależnie od tego, kto ostatecznie będzie miał rację w sporach prawnych i administracyjnych, jedno pozostaje faktem. Każdy kolejny miesiąc konfliktu oddala strony od rozwiązania problemu, a mieszkańcy coraz częściej zadają pytanie, czy w całej tej sytuacji nie zapomniano o tym, co powinno być najważniejsze – bezpieczeństwie ludzi i stabilnym funkcjonowaniu ochrony przeciwpożarowej na terenie gminy Janów Podlaski.
